Niepełnosprawni. Długie kolejki niepełnosprawnych po dofinansowanie z PFRON. Hotele bez barier. Wiadomości dla niepełnosprawnych. Wiadomości Hotele bez barier.
Długie kolejki niepełnosprawnych po dofinansowanie z PFRON
Nie było dantejskich scen jak przed rokiem, ale niepełnosprawni składający wnioski o dofinansowanie
z PFRON-u znów stali w długich kolejkach. Pierwsi przyszli na kilka godzin przed otwarciem MOPS-u
Bo to w MOPS-ie przyjmowane są wnioski od osób niepełnosprawnych na dofinansowanie m.in. do turnusów rehabilitacyjnych, sprzętów ortopedycznych, likwidacji barier czy na rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej. Pieniędzy jest mało, z roku na rok coraz mniej, chętnych dużo. I wiadomo, że nie dla wszystkich starczy. To spowodowało, że w ubiegłym roku w radomskim MOPS-ie w pierwszym dniu przyjmowania wniosków rozegrały się dantejskie sceny. Niepełnosprawni lub składający dokumenty w ich imieniu stali przed ośrodkiem już na dwa dni przed dniem przyjmowania wniosków: koczowali w zaparkowanych samochodach, pilnując ustalonej społecznej listy kolejkowej. Gdy ośrodek otworzono, było na niej już ponad sto nazwisk, a kolejności wchodzenia do pokoju, w którym przyjmowano dokumenty, pilnowała społeczna straż. Nie obyło się bez przepychanek i głośno wyrażanych wzajemnych pretensji, padały słowa o lekceważeniu starych, schorowanych ludzi. Oberwało się także kierownictwu ośrodka za organizację: wnioski przyjmowano w jednym pokoju, by, jak wyjaśniała dyrekcja, procedura była jak najbardziej transparentna.
- Wyciągnęliśmy wnioski i wprowadziliśmy zmiany. W tym roku wnioski przyjmowane były na dziesięciu stanowiskach i, co ważne, od razu rejestrowane w naszym systemie komputerowym - mówi Marcin Gierczak, zastępca dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Radomiu. On też ocenia, że w tym roku przyjmowanie wniosków przebiegało "nieporównywalnie spokojniej", choć przyznaje, że kolejki oczekujących były.
- To wynika z mentalności ludzkiej. Choć wnioski przyjmujemy cały rok, to jest takie przekonanie, że najlepiej złożyć dokumenty pierwszego dnia, i to jak najwcześniej. Gdy szedłem do pracy o godz. 6, a więc na półtorej godziny przed otwarciem MOPS-u, w korytarzu już stało kilkadziesiąt osób - relacjonuje Gierczak. O godz. 9 pracownicy ośrodka przyjęli już ponad 200 wniosków, a w korytarzu wciąż stali petenci.
Gierczak przypomina, że kolejność składania wniosków nie jest decydującym kryterium przy przyznawaniu dofinansowania. Z drugiej strony, gdy pieniędzy jest mało, a spełniających wymogi formalne dużo, to może się okazać, że konieczne będzie obniżenie kwoty dofinansowania, aby starczyło dla większej liczby niepełnosprawnych.
- Jaką kwotę dostaniemy w tym roku, okaże się na przełomie lutego i marca. Z naszych szacunków wynika, że potrzebujemy ok. 10 mln zł, tymczasem w 2010 roku dostaliśmy 2,5 mln zł na warsztaty terapii zajęciowej i 2,5 mln zł na dofinansowanie pozostałych zadań z rehabilitacji zawodowej i społecznej osób niepełnosprawnych. A z doniesień prasowych wiem, że w tym roku pieniędzy może być jeszcze mniej o jakieś pół miliona - mówi Gierczak.
Wnioski w liczbach
W 2010 roku wpłynęło 1298 wniosków o dofinansowanie do turnusów rehabilitacyjnych. Dofinansowanie otrzymało 215 osób, z czego w przypadku 117 dofinansowanie otrzymali także opiekunowie. Na likwidację barier technicznych złożono 30 wniosków, wszystkie otrzymały dofinansowanie. Na likwidację barier architektonicznych wpłynęło 151 wniosków, podpisano 30 umów. O dofinansowanie do zakupu sprzętu rehabilitacyjnego starało się 126 osób, dofinansowanie otrzymało 58. Pieniądze na rozpoczęcie działalności gospodarczej otrzymało siedmiu niepełnosprawnych z 26 starających się. Najwięcej wniosków, bo aż 1047 ze 1553 złożonych, otrzymało dofinansowanie w kwestii zakupu przedmiotów ortopedycznych.
Źródło : gazeta.pl
04.01.2011