Niepełnosprawni. Małe szanse na prace dla niepełnosprawnych w Radomiu. Wiadomości niepełnosprawni. Hotele bez barier. Wiadomości dla niepełnosprawnych. Wiadomości Hotele bez barier.
Małe szanse na prace dla niepełnosprawnych w Radomiu
Osoby na wózku, niewidome czy głuchonieme szanse na pracę w Radomiu mają znikome. W Powiatowym Urzędzie Pracy w Radomiu zarejestrowanych jest prawie 1,7 tys. niepełnosprawnych. A ofert pracy dla nich jest zaledwie osiem.
O pracę w Radomiu szczególnie ciężko osobom niepełnosprawnym. Pan Tadeusz miał szczęście - dostał posadę w firmie meblarskiej Art Deco.
Natalia jest na III roku kosmetologii. Z tym zawodem wiąże swoją przyszłość. Studiuje na jednej z radomskich szkół wyższych. Za kilka miesięcy będzie szukać pracy, ale ma wielkie obawy. Od urodzenia nie słyszy.
- Nie wiem, czy ktoś będzie chciał mnie zatrudnić - mówi Natalia. - Mam chłopaka, który też nie słyszy, jest świetnym elektrykiem, po szkole średniej. Obecnie szuka pracy, obojętnie jakiej. Po pierwszej rozmowie wstępnej pracodawca mówi, że się skontaktuje, i na tym się kończy. Mój chłopak twierdzi, że mógłby pracować np. tydzień za darmo, żeby tylko pracodawca dał mu szansę i się przekonał do pracownika niepełnosprawnego. Nawet to nie zachęca właścicieli firm. Osoba niepełnosprawna czasem o wiele lepiej sobie radzi w życiu i jest lepszym pracownikiem niż pełnosprawni, ale bariera niepełnosprawności jest ogromna. W Radomiu wśród osób niesłyszących w moim wieku nikt nie może znaleźć pracy, choć każdy bardzo jej potrzebuje. Jesteśmy na przegranej pozycji - martwi się dziewczyna.
Liczba ofert pracy dla niepełnosprawnych dramatycznie spadła. Jeszcze w 2000 r. w radomskim pośredniaku było prawie osiemset ofert pracy dla osób niepełnosprawnych, pięć lat później już niemal połowę mniej.
Obecnie jest zaledwie osiem propozycji zatrudnienia. Łącznie w pośredniaku jest ponad 600 wszystkich ofert pracy, w tym także staże, prace interwencyjne, roboty publiczne.
- Niepełnosprawni mogą korzystać także ze staży, ofert prac interwencyjnych. Widać jednak, że z roku na rok tych propozycji jest mniej - mówi Dariusz Strzelec, rzecznik prasowy PUP w Radomiu.
W naszym mieście i w powiecie niepełnosprawni stanowią prawie 5 proc. wszystkich bezrobotnych. Dla porównania w PUP w Opolu zarejestrowanych jest 384 niepełnosprawnych bezrobotnych z ok. 9 tys. ogółu bezrobotnych mieszkańców miasta i powiatu. Dla niepełnosprawnych są 42 oferty pracy, a wszystkich ponad 800. To dane z lipca br. Dlaczego tak niewielu pracodawców chce zatrudnić niepełnosprawnych?
- Dużą barierę mogą także stanowić przepisy związane z bezpieczeństwem i higieną pracy. Nie każdy pracodawca jest w stanie spełnić wszystkie wymogi, żeby przygotować stanowisko dla niepełnosprawnego - mówi Irena Lebiedzińska, zastępczyni dyrektora PUP w Opolu.
Najtrudniej znaleźć zatrudnienie osobom na wózku inwalidzkim, głuchoniemym czy niewidomym. Przejrzeliśmy radomskie oferty pracy dla niepełnosprawnych bezrobotnych. Firma Art Deco ogłosiła nabór aż na trzy stanowiska dla niepełnosprawnych: kierowcy, lakiernika, pomocy stolarza. Firma zajmuje się produkcją mebli.
- Od lat zatrudniamy niepełnosprawnych. Wiadomo, że jedni pracują lepiej inni gorzej, jak w przypadku wszystkich ludzi. Ale niektórzy w naszej firmie są już kilka lat i jesteśmy z nich zadowoleni - mówi Jan Kwietniewski, założyciel firmy. Na 26 pracowników, sześciu jest niepełnosprawnych. Kwietniewski przyznaje jednak, że wśród nich nie ma osoby na wózku. - Z poruszaniem się po zakładzie nie byłoby problemu. Ale nie mamy obecnie odpowiedniego stanowiska dla takiej osoby - twierdzi.
Firma Akces Tm poszukuje pomocy kuchennej. - Chętnie zatrudnimy niepełnosprawnych - mówi Joanna Kucharska z tej firmy. - A osobę niesłyszącą? - dopytujemy. - Nie zastanawiałam się nad tym. Żaden niesłyszący jeszcze nie przesłał swojej aplikacji. Ale dała mi pani do myślenia, zorientuję się, co możemy zrobić, żeby ułatwić takiej osobie zatrudnienie - mówi Kucharska.
Większość propozycji w PUP to oferty dla osób z lekkim lub umiarkowanym stopniem niepełnosprawności. Duży problem na rynku pracy mają osoby poruszające się na wózku, niewidome, niesłyszące.
- Dla poruszających się na wózku bariery architektoniczne w wielu zakładach pracy są nie do pokonania. Dlatego pracodawcy nawet nie szukają takich osób. Poza tym pracownikowi na wózku trzeba zapewnić dojazd. Przedsiębiorcy chyba nie chcą sobie takimi problemami zawracać głowy - twierdzi Wiesława Gregier ze Stowarzyszenia "Pomocne dłonie", matka trzech synów, którzy poruszają się na wózku.
Niesłysząca Natalia, jeśli nie znajdzie pracy, będzie chciała otworzyć własny zakład. - Już teraz wiele potrafię, jeśli chodzi o makijaż, manicure, zdobnictwo paznokci, masaż - zapewnia dziewczyna.
Źródło : gazeta.pl
02.09.2010