Niepełnosprawni. Sytuacja osób niepełnosprawnych na UZ. Wiadomości niepełnosprawni. Hotele bez barier. Wiadomości dla niepełnosprawnych. Wiadomości Hotele bez barier.
  •  Niepełnosprawni Strona główna
  • Wiadomości Niepełnosprawni
  • Hotele dla Niepełnosprawnych
  • Sanatoria
  • Porady Niepełnosprawni
  • Kontakt "Hotele bez barier"
  • Wymiana linków Turystyka Niepełnosprawni
    Sytuacja osób niepełnosprawnych na UZ
    Winda jest, ale za ciasna. Podjazd dla wózków? Na pierwsze trzy schodki owszem, ale o tych 20 m dalej już nikt nie pomyślał. Na UZ trzeba jeszcze wiele zrobić, by uczelnia była przyjazna niepełnosprawnym.

    Na Uniwersytecie Zielonogórskim ponad 3 proc. studentów to osoby niepełnosprawne. To dużo, bo średnia w Polsce to mniej niż 1 proc. Kiedy UZ powstawał, studiowały tu zaledwie 24 osoby niepełnosprawne. Obecnie jest ich ok. 470. - Mimo że liczba wszystkich studentów sukcesywnie nam spada, to stajemy się coraz bardziej przystępni dla osób niepełnosprawnych - opowiada dr Helena Ochonczenko, opiekun dydaktyczny studentów niepełnosprawnych na UZ.

    Na co mogą liczyć studenci niepełnosprawni na UZ? Na pewno na pomoc osoby, która zajmie się tylko nimi. Studenci mają swojego pełnomocnika przy rektorze. Tę funkcję pełni dr Marcin Garbat: - Wprowadziliśmy m.in. turnusy rehabilitacyjne dla studentów, które organizujemy dwa razy w roku - mówi. Z rehabilitacji można skorzystać również w ramach wychowania fizycznego. - Zajęcia odbywają się na siłowni, a także na basenie - dodaje. Na UZ działa też 40-osobowa Rada Studentów Niepełnosprawnych. Jej członkami są osoby, które działają na rzecz niepełnosprawnych oraz osoby niepełnosprawne. Rada powstała pięć lat temu i w tym czasie udało im się przeforsować stypendia socjalne dla niepełnosprawnych studentów (ok. 350 zł miesięcznie). Za ich pośrednictwem student może skorzystać z pomocy psychologa. Pośredniczą w sprawach o zakwaterowanie w akademiku w pokoju przystosowanym do ich potrzeb.

    Rada także doradza władzom uczelni, które bariery na terenie Uniwersytetu muszą być zlikwidowane. A tych ciągle jeszcze jest wiele. Jak pokazują badania przeprowadzone m.in. przez dr Helenę Ochonczenko i jej współpracowników z Wydziału Pedagogiki, Socjologii i Nauk o Zdrowiu, ok. 30 proc. wszystkich niepełnosprawnych to osoby z ograniczeniami ruchowymi. Jednocześnie większość budynków jest pełna przeszkód i barier. - Do samego budynku podjazdy są, ale zupełnie inaczej jest wewnątrz. Wąskie korytarze, schody, brak podjazdów, słaby dostęp do komputerów, które często są przestarzałe. Brak sprzętu audiowizualnego dla studentów słabo widzących - wylicza Ochonczenko.

    Robert Maksymów porusza się na wózku. Na UZ studiuje dwa kierunki. Jeden na campusie A przy ul. Szafrana, drugi - na campusie B przy al. Wojska Polskiego. Nowe budynki pierwszego campusu rzeczywiście są świetnie przystosowane. Obszerne windy, podjazdy i przestronne toalety zdają egzamin.

    Jednak campus A, szczególnie budynek główny, pozostawia już wiele do życzenia. - Praktycznie na każdym łączniku znajdują się trzy, cztery schodki i tak jest co kawałek - mówi Maksymów. Brakuje też przystosowanych toalet. - Do jednej, dobrze przystosowanej, trzeba dojechać po schodach. Więc w praktyce mało kto z niej korzysta - mówi. Inną zarząd budynku postanowił "zabezpieczyć" przed nieuprawnionym użyciem osób sprawnych i zamknął ją na klucz, który dostanie tylko osoba niepełnosprawna. Jednakże toaleta jest na piętrze, a klucz... u portiera na parterze. Najwięcej niepełnosprawnych studentów, bo aż 30 proc., studiuje pedagogikę. Paradoksalnie właśnie pedagogika ma najgorzej przystosowane budynki. - Bywały dni, że mieliśmy zajęcia w tych trzech miejscach. I bardzo mało czasu, żeby się dostać z jednej części miasta do innej - wspomina Maksymów. Jednocześnie przyznaje, że na UZ robi się coraz więcej, by te bariery usuwać.

    Ochonczenko przedstawiła też badania dotyczące samopoczucia studentów niepełnosprawnych. Ok. 45 proc. żaków czuje się na UZ dobrze. Tyle samo określa samopoczucie i warunki studiowania jako przeciętne. Natomiast aż 9 proc. uznaje, że studiuje im się źle i tak samo określają swoje samopoczucie. Również nastawienie osób sprawnych do inwalidów jest bardzo różnie oceniane. Większość niepełnosprawnych spotyka się z zachowaniami przyjaznymi i pomocnymi. - Ale aż 15 proc. niepełnosprawnych spotkała się z żartami, wyszydzaniem i generalnie z zachowaniami nieprzyjaznymi. Rzecz nie do uwierzenia w środowisku akademickim - podsumowuje Ochonczenko.

    Źródło : gazeta.pl               17.03.2010
    [Rozmiar: 13767 bajtów]

    Komentarze :

    Imię lub Nick:



    Email ( nie będzie publikowany ):



    Temat komentarza:



    Treść komentarza :