Dantejskie sceny przed Ośrodkiem Osób Niepełnosprawnych. Od poniedziałku można składać wnioski o dofinansowanie turnusów rehabilitacyjnych, więc od 6.00 w kolejce do urzędu ustawiły się setki zainteresowanych. Były przepychanki, kłótnie, doszło nawet do bijatyki.
- No gdzie się pani pcha, no co to jest!? - wrzeszczeli w kolejce starający się o dofinansowanie. W większości byli to emeryci i osoby niepełnosprawne. W kolejce na pl. Bankowym czekało od świtu kilkadziesiąt osób. Nie przeszkadzał im nawet siarczysty mróz.
Tłum stał jak co roku
Po przekroczeniu progu urzędu nie było wiele lepiej. Najpierw kilka godzin w kolejce na mrozie, później jeszcze samo złożenie wniosku i rozmowa z urzędnikami. Wszystko to dla pieniędzy. Na razie pieniędzy wirtualnych, bo wciąż nie wiadomo kto dostanie dofinansowanie, ile osób może na nie liczyć ani nawet ile pieniędzy zostanie rozdanych. Stąd w urzędzie taki tłum. Zresztą, jak co roku.
Nie trzeba się spieszyć
Walka idzie o kilkaset złotych dofinansowania do wczasów czy sanatorium. W ciągu pierwszego dnia składania wniosków urząd szturmowało nawet kilkuset niepełnosprawnych.
Jak się okazuje, zupełnie niepotrzebnie. - Wnioski można składać przez cały rok, nie ma potrzeby składania ich dzisiaj - tłumaczy Agata Łyzdowska, wicedyrektor Warszawskiego Centrum Pomocy Rodzinie. - To skandal, napisali do nas, że czwartego można składać wnioski. A powinni napisać, że od czwartego - bulwersowali się czekający w kolejce.
Wszystkim zainteresowanym przypominamy - przyjść można też jutro, pojutrze i za tydzień. Bez kolejki.
Źródło : onet.pl